Pielęgnacja skóry latem - detoks i oczyszczenie z marką Biotanique


Hej Kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym wpisem kosmetycznym. Wiem, że ostatnio trochę Was zaniedbałam, dlatego też postaram się to nadrobić w najbliższym czasie. Jakiś czas temu postanowiłam zmienić swoją pielęgnację twarzy. Moja skóra potrzebowała silnego detoksu przed wakacjami, dlatego też postawiłam w dużej mierze na oczyszczanie. Udało mi się znaleźć kilka ciekawych produktów, które pomogły mi uporać się z nadmiernym przetłuszczaniem się skóry. Czy są tu jakieś posiadaczki cery mieszanej lub tłustej? Koniecznie sprawdźcie moją nową, letnią pielęgnację!

Wiosna i lato to czas, kiedy moja skóra buntuje się bardziej niż kiedykolwiek. Wysokie temperatury sprawiają, że strefa T przetłuszcza się, powstają zaskórniki i rozszerzają pory. Ostatnio miałam okazję przetestować produkty od Biotanique z serii węglowej. Dedykowane są one właśnie do cery mieszanej oraz problematycznej i mają za zadanie oczyścić i detoksykować skórę. Produkty z tej serii zawierają w składzie substancje i wyciągi z roślin, o działaniu antyoksydacyjnym i matującym. Dodatkowo są w pełni Vegan friendly i cruelty-free. W swojej pielęgnacji zawsze kładę nacisk na oczyszczanie skory oraz na to, aby skład kosmetyków był jak najbardziej naturalny. Produkty na bazie węgla aktywnego chciałam przetestować już od dłuższego czasu i w końcu mi się to udało. 


Zestaw, który zamówiłam, składa się z żelu micelarnego, kremu matującego na dzień oraz kremu/maski węglowej na noc. Żel micelarny oparty jest na działaniu aktywnego węgla i ma za zadanie pozbyć się resztek makijażu, zanieczyszczeń oraz toksyn ze skóry. Posiada żelową formułę z granulkami węgla, które pomagają dogłębnie oczyścić skórę i wspomóc jej detoks. Węgiel aktywny  jest substancją pochodzenia naturalnego, znaną ze swoich absorbujących właściwości. Użyty w pielęgnacji wspomaga wchłanianie toksyn, usuwa martwy naskórek i pomaga pozbyć się nadmiaru sebum. Dodatkowo działa antybakteryjnie, minimalizuje pory i łagodzi podrażnienia skóry. Muszę przyznać, że obietnice producenta sprawdziły się u mnie niemal w stu procentach! Zauważyłam, że moja skóra jest lepiej oczyszczona i wyraźnie gładsza. Pory są widocznie zmniejszone, a skóra mniej się przetłuszcza. Co najważniejsze, produkt ten jest wyjątkowo delikatny i w przeciwieństwie do wielu żeli oczyszczających, nie powoduje podrażnień i uczucia ściągniętej skóry. Zdecydowanie polecam!


Kolejny produkt z tej serii, który miałam okazję przetestować, to Węglowa Czarna Maska peel-off. Jako ogromna fanka różnego rodzaju maseczek do twarzy nie mogłam przejść obok niej obojętnie :) Maska ma za zadanie błyskawicznie oczyścić skórę z toksyn, odblokować pory i usunąć nadmiar sebum. Posiada w składzie wyciąg z dzikiej róży, który neutralizuje wolne rodniki i łagodzi podrażnienia, oraz węgiel aktywny z drzewa Ubame, znany ze swoich oczyszczających właściwości. Maska ma gęstą formułę, o czarnym kolorze, która błyskawicznie zastyga na twarzy i po upływie 10 minut z łatwością można ją zdjąć. To duży plus, ponieważ nie ma najmniejszego problemu z jej zmyciem. Od razu po zdjęciu maski, skóra jest idealnie gładka i oczyszczona a pory są widocznie zmniejszone. Efekt jest widoczny już po jednym użyciu, jeśli więc szukacie natychmiastowego efektu gładkiej buźki, ten produkt sprawdzi się doskonale! 


Równie ważne co oczyszczanie, jest właściwe nawilżenie skóry. W mojej letniej pielęgnacji nie mogło więc zabraknąć kremu. Zdecydowałam się przetestować Węglowy Regulujący Krem/Maseczkę na noc. Nie jest to typowy krem nawilżający, jednak zawarta w nim woda probiotyczna chroni skórę i wspiera jej naturalne funkcje. Dzięki temu krem zapewnia komfort i ukojenie. W składzie produktu również znajdziemy mikrogranulki węgla, które oczyszczają skórę, pomagają pozbyć się toksyn i działają antybakteryjnie. Po użyciu kremu na noc moja skóra rano jest gładka, wypoczęta i przy tym nie świeci się aż tak bardzo. Zauważyłam też poprawę w kwestii niedoskonałości, z którymi zdarza mi się mieć problem. Krem nie zatyka porów i pomaga pozbyć się istniejących wyprysków. Podsumowując, uwielbiam ten produkt za lekką formułę i antybakteryjne właściwości.


Ostatnim etapem mojej wieczornej rutyny jest pielęgnacja skóry pod oczami. Nie mam większych problemów z cieniami czy zmarszczkami, jednak stawiam na zapobieganie. Im wcześniej zaczniemy dbać o skórę, tym dłużej będziemy się cieszyć jej młodym wyglądem. Dlatego też postanowiłam zamówić Rozświetlający krem pod oczy marki Biotanique. Dzięki esencji z filtrowanego śluzu ślimaka posiada on właściwości odmładzające i regeneracyjne. Składnik ten dostarcza wiele cennych substancji aktywnych, takich jak kolagen, elastyna, alantoina, kwas glikolowy oraz witaminy A, C i E. Krem hamuje oznaki starzenia i zmęczenia, zapobiega powstawaniu zmarszczek i silnie nawilża skórę. Zauważyłam , że po jego użyciu skóra pod oczami jest gładka a opuchlizna, spowodowana niewyspaniem (co ostatnio zdarza mi się często) jest mniejsza. Bardzo się polubiłam z tym produktem! 


A Wy jak dbacie o swoją skórę latem? Wasza pielęgnacyjna rutyna zmienia się wraz z porą roku? A może któraż z Was stosowała już któreś z tych produktów? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii, czekam zatem na komentarze :)



5 komentarzy :

  1. Moja rutyna raczej jest taka sama w każdą porę roku (tylko w zimę bardziej nawilzam skórę). Nie stosowalam zadnego z tych produktów, ale juz o nich słyszałam.
    Pozdrawiam cieplutko
    My Blog - aleksandraeva.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja pielęgnacyjna rutyna jest taka sama, z tym, że latem używam lżejszych kremów z filtrem, a zimą tych chroniących przed mrozem. :) Staram się też próbować nowych kosmetyków. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam o tej marce, ale osobiście nie miałam jeszcze z nią styczności. Produkty wydają się całkiem ciekawe.
    Pozdrawiam!
    MY BLOG

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam węgiel aktywny w kosmetykach 😍
    Chętnie sprawdzę u siebie te kosmetyki☺
    Pozdrawiam
    Lili

    OdpowiedzUsuń

Jeśli spodobał Ci się mój blog, zostaw po sobie komentarz :)